Papierowa miłość wisi niema na ścianie
w swoim sercu słyszę jej ciche wołanie
krzyk, który nigdy nie był zbyt głośny
nikt go nie słyszał.
Papierowe chwilę na sztucznym tle odbijają
martwe iskry
sączący się gniew przygasa bezradny.
Kiedy pada na nią mój wzrok
ślepnie od samotnych płomieni.
One nigdy nie przestały wierzyć.
Przebudzona w ciemności próbuję uchwycić
kawałek nieba
dzielące nas odległości to pusta
przepaść.
Leże bezradna nie mam już sił by się
bronić.
Zamykam oczy i zapadam się we własną
nicość.
Moje serce jest zamrożone ..
moje myśli odległe..
całe moje ciało wypełnione ciemnością
wykrzykuję puste słowa .
Poetyckie serce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz